Umowa zlecenie a chorobowe – jak to wygląda?

Umowa zlecenie a chorobowe - jak to wygląda?

Kiedy jesteśmy zatrudnieni na umowę zlecenie, z reguły przysługują nam znacznie bardziej ograniczone prawa, aniżeli ma to miejsce w przypadku, kiedy nasze zatrudnienie opiera się o umowę o pracę. Warto jest jednak zaznaczyć, że umowa zlecenie a chorobowe, to kwestie, które warte są wyjaśnienia. Wynika to przede wszystkim z faktu, że nadal bardzo wielu pracowników jest zatrudnianych właśnie w oparciu o umowę zlecenie. Sprawdźmy zatem, co możemy, a do czego nie mamy prawa na chorobowym, kiedy nasze zatrudnienie oparte jest o umowę zlecenie.

Umowa zlecenie – jakie mam prawa?

Nie bez przyczyny, umowy zlecenia są potocznie określane jako „umowy śmieciowe”. Wiąże się to przede wszystkim z tym, że mamy bardzo mocno ograniczone prawa jako pracownik, zaś nasz pracodawca może bardzo dużo. Niekoniecznie przekłada się to z korzyścią dla nas. Musimy jednak wiedzieć, że w przypadku, kiedy jesteśmy zatrudnieni na umowę zlecenie, mamy swoje prawa. Nie powinniśmy się też bać tego, aby wszelkie nadużycia, których dopuszcza się nasz pracodawca, zgłaszać do odpowiednich urzędów. Przykładowo, kiedy jesteśmy na umowie zlecenie, nie mamy prawa do pełnego „socialu”. Owszem są odprowadzane za nas odpowiednie składki, jednakże z reguły są one niższe, niż ma to miejsce w przypadku umowy o pracę. Wysokość tychże składek, określana jest na podstawie wysokości naszego wynagrodzenia. Proporcja, którą obliczana jest wysokość tych składek, jest identyczna jak w przypadku umowy o pracę. Musimy jednak z całą stanowczością podkreślić fakt, że z reguły (od której przecież są wyjątki), wynagrodzenie za pracę w oparciu o umowę zlecenia jest niższe, niż ma to miejsce w przypadku umowy o pracę. Najczęściej też jest tak, że umowa zlecenia jest zawierana na okres próbny – z reguły wynosi on 3 miesiące. To czas, kiedy pracodawca może upewnić się, że osoba, którą zatrudnił, ma odpowiednie kwalifikacje, aby wykonywać powierzone jej zadania.

Umowa zlecenie – jak wygląda kwestia chorobowego?

To, co jest jednak najbardziej niekorzystne dla pracownika, który zatrudniony jest w oparciu o umowę zlecenie, to kwestia chorobowego. Prawdą jest bowiem, że możemy zostać zwolnieni, kiedy pracodawca zatrudnia nas na umowę zlecenie, kiedy przebywamy na L4. Brzmi to strasznie, ale każdy prawnik przyzna nam tutaj rację. Jeśli nie dogadamy się odpowiednio z pracodawcą, nie zaznaczymy lub też nie wytłumaczymy mu kwestii związanych z naszą nieobecnością w pracy, możemy się spodziewać zwolnienia. Takie praktyki stosowane są przede wszystkim w bardzo dużych firmach, gdzie nie mamy możliwości bezpośredniej rozmowy z szefem (bo zazwyczaj szefów jest kilkoro). Nie oznacza to jednak, że nie należy walczyć z taką praktyką. Warto jest mówić o takich sytuacjach. Im częściej będą one nagłaśniane, tym większa szansa jest na to, że zostaną one w końcu uznane za niezgodne z prawem. Póki co jednak taki stan rzeczy nie nastąpił i nie zanosi się na zmianę w tym aspekcie. Cały czas bowiem osoby, które poszukują pracy, szukają takiej pracy, którą będą mogły wykonywać w oparciu o umowę o pracę.

Jak wygląda kwestia urlopu na umowie zlecenie?

Jak wygląda kwestia urlopu na umowie zlecenie?

Kiedy jesteśmy zatrudnieni na umowę zlecenie, nie zawsze mamy pełne prawa, które przysługują osobom zatrudnionym na umowę o pracę. Jak jednak dokładnie przedstawia się kwestia naszego urlopu, kiedy jesteśmy na umowie zlecenie? Wszystko tak naprawdę zależy od tego, co dokładnie obejmuje nasze umowa zlecenie. Przyjrzyjmy się, jak przedstawia się zależność umowa zlecenie a urlop i zobaczmy, jakie czynniki mogą być dla nas w tej kwestii znaczące.

Przede wszystkim – jasne określenie zasad zatrudnienia

Niezależnie od tego, czy jesteśmy zatrudnieni na umowę o dzieło, czy też na umowę o pracę, musimy zacząć od tego, jak dokładnie przedstawiają się zasady naszego zatrudnienia. To, co będzie tutaj absolutnie kluczowym czynnikiem, to oczywiście kwestia dotycząca naszych zasad zatrudnienia. Powinny się one znaleźć w każdej umowie. Pracodawca musi wyraźnie zaznaczyć, jakie czynniki będą dla nas najważniejsze, czego powinniśmy przestrzegać. W umowie o pracę czy też umowie zlecenie, z całą pewnością będzie też zaznaczona ilość godzin, jakie jesteśmy zobowiązani przepracować w danym miesiącu. To, co jednak zdecydowanie może różnić umowę zlecenie od umowy o pracę, to kwestia płatności. Najczęściej bowiem jest tak, że umowa zlecenie określa naszą godzinową stawę, nie zaś kwotę miesięczną. To na szczęście coraz mniej spotykana praktyka, niemniej jednak, szczególnie w przypadku takich zakładów pracy jak call center, nadal jest ona bardzo popularna. W przypadku umowy o pracę, mamy jedną stawkę miesięczną i to jest nasze wynagrodzenie.

Kwestie dotyczące urlopów

Umowa zlecenie, nierzadko ma też znacznie mniej korzystne warunki urlopowe, jeśli zestawimy ją z umową o pracę. Dlaczego? Przede wszystkim wynika to z czynników, które zostały określone w powyższych akapitach. Mowa w dużej mierze o stawce godzinowej. W przypadku umowy zlecenie, bardzo często jest tak, że nasz urlop jest bezpłatny. To oczywiście nie jest zgodne z prawem pracy, ponieważ każdy pracownik powinien otrzymywać wynagrodzenie (pomniejszone odpowiednio) za czas, kiedy przebywa na urlopie. Nadal jednak jest bardzo wielu pracodawców, którzy nie przestrzegają tej zasady. Dlaczego są oni bezkarni? Przede wszystkim dlatego, że zatrudnieni na umowę zlecenie pracownicy, zwyczajnie boją się cokolwiek zrobić z takim stanem rzeczy, mimo, że prawo jest po ich stronie. Co więcej, kwestia urlopu to jedno. Zupełnie inną kwestią jest pójście na L4, kiedy jesteśmy na umowie zlecenie. Tutaj może dojść nawet do sytuacji, w której pracodawca wypowie nam umowę w momencie kiedy będziemy na L4 i jest to całkowicie legalne. Nie bez przyczyny funkcjonuje w naszym społeczeństwie powiedzenie, że umowa zlecenie to tzw. „umowa śmieciowa”. W żadnym stopniu nie gwarantuje nam ona jakichkolwiek praw związanych chociażby ze wspomnianym wcześniej L4. Z reguły też na umowie zlecenie mamy znacznie niższe stawki za naszą pracę. Co więcej, kwestia płatnego urlopu na umowie zlecenie to tylko i wyłącznie dobra wola naszego pracodawcy – z reguły jednak urlop jest bezpłatny.

Czym jest umowa o pracę tymczasową?

Czym jest umowa o pracę tymczasową?

Polskie prawo za zasadę uznaje ochronę pracy. Oznacza to, iż stosunek pracy jest uprzywilejowany względem chociażby stosunku obligacyjnego wynikającego z umowy zlecenia. Pracownik ma pewne przywileje, które mają za zadanie chronić jego pozycję względem pracodawcy. Kodeks pracy i inne ustawy określają więc w sposób wyczerpujący wszystkie zagadnienia związane ze stosunkiem pracy. Obok klasycznych umów o pracę możemy także znaleźć pewne ich modyfikacje. Wśród nich znajduje się umowa o pracę tymczasową. Z samej konstrukcji takiej umowy wynika to, że praca świadczona w jej ramach dotyczy krótkiego okresu.

W stosunku takim możemy wyróżnić trzy strony. Pierwszą stroną jest pracownik tymczasowy. Pracownik świadczy w sposób klasyczny pracę na rzecz pracodawcy. Drugą stroną jest agencja pracy tymczasowej. Jest to podmiot gospodarczy, który zatrudnia pracowników tymczasowych. Zasadniczo nie ma ograniczeń co do tego, jaką działalność można prowadzić. Agencja pracy musi oczywiście spełnić wiele wymogów stawianych jej przez prawo. Ostatnią stroną takiego stosunku jest pracodawca-użytkownik. Jest to podmiot, który na podstawie umowy cywilnoprawnej z agencją pracy tymczasowej korzysta z pracy świadczonej przez pracowników tymczasowych.

Agencja pracy tymczasowej kieruje więc pracowników tymczasowych do pracy u pracodawcy-użytkownika. Może on wydawać im polecenia tak samo jak w klasycznym stosunku pracy. Co do zasady pracownik tymczasowy zatrudniony jest jednak u agencji pracy tymczasowej. Bardzo ważne jest, by pamiętać o dwóch stosunkach prawnych- jeden na podstawie zwykłej umowy cywilnoprawnej (pomiędzy pracodawcami), drugi na podstawie umowy regulowanej przez przepisy prawa pracy.

Z samego faktu, że pracownik tymczasowy zatrudniony jest na podstawie przepisów prawa pracy wynika też, że jego pozycja jest zdecydowanie lepsza niż w przypadku osób zatrudnionych pod reżimem prawa cywilnego. Korzystają więc oni z ochrony.

Umowa o pracę powinna być skonstruowana rzetelnie i szczegółowo. Co prawda przepisy zezwalają na skonstruowanie małej pod względem objętościowym umowy, jednak nie jest to wskazane, gdyż może powodować to pewnego rodzaju problemy.

Umowa o pracę tymczasową może być bardzo dogodna dla stron, których nie interesuje długi stosunek pracy. Ktoś, kto chce zarobić w krótkim okresie czasu może znaleźć to czego szuka właśnie u agencji pracy tymczasowej. Z drugiej strony, agencja pracy tymczasowej może mieć stosunkowo dużą dozę pewności, że zawsze znajdzie chętnych do pracy pracowników.

Konstrukcja umowy o pracę tymczasową jest powszechnie wykorzystywane w Polsce. Nie stanowi to żadnego naruszenia przepisów o ochronie stosunku pracy- to po prostu kolejny rodzaj umowy, dostosowany do potrzeb konkretnych podmiotów gospodarczych. Często zdarza się, że pracodawca potrzebuje chwilowo pracownika, jednak zawarcie klasycznego stosunku pracy będzie tutaj zbyt problematyczne. Agencje pracy tymczasowej idealnie wpasowują się wtedy w niszę, dzięki czemu każdy podmiot jest zadowolony.

Koszty uzyskania przychodu z tytułu umowy zlecenie

Koszty uzyskania przychodu z tytułu umowy zlecenie

Umowa zlecenie to umowa cywilnoprawna, w której przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do starannego jej wykonania (przy czym jej efekt nie musi polegać na fizycznym wytworzeniu rzeczy) a zlecający zobowiązuje się do zapłaty określonego w umowie wynagrodzenie za wykonane zlecenie. Przyjmujący zlecenie nie odpowiada za nieosiągnięcie efektu swojego działania, a jedynie za niedołożenie należytej staranności. Jako przykład umowy zlecenie możemy podać umowę zawartą między adwokatem a jego klientem o zastępstwo procesowe. Umowa zlecenie, w przypadku braku odmiennych postanowień, obejmuje umocowanie do wykonania czynności w imieniu dającego zlecenie.
Potocznie często mianem umowy zlecenia nazywa się umowy o świadczenie usług, do których na podstawie artykułu 750 kodeksu cywilnego stosuje się przepisy o zleceniu.

Przychody uzyskiwane z tytułu umowy zlecenie kwalifikowane są w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych jako przychód z działalności wykonywanej osobiście. Koszty uzyskania przychodu umowa zlecenie dla kwot powyżej 200 zł brutto określa się albo w wysokości 20% uzyskanego przychodu albo w wysokości faktycznie poniesionych kosztów, z tym że koszty te oblicza się od przychodu pomniejszonego o potrącone przez płatnika w danym miesiącu składni na ubezpieczenia społeczne (emerytalne, rentowe i chorobowe), których podstawę wymiaru stanowi ten przychód. Podatnik może uwzględnić faktycznie poniesione koszty uzyskania przychodu tylko i wyłącznie w przypadku, kiedy będzie potrafił je udowodnić. Nie można zatem zapomnieć w tym przypadku o zasadzie, iż aby skutecznie uznać konkretny wydatek za koszt uzyskania przychodu, to między wydatkiem a osiągniętym przychodem musi zachodzić zwiazek tego typu, że poniesienie wydatku ma wpływ na powstanie lub zwiększenie tego przychodu.

W przypadku umów zlecenie, w których kwota wynagrodzenia określona w umowie zlecenia zawartej z osobą fizyczną niebędącą pracownikiem płatnika nie przekracza 200 zł, należy pobrać od niej zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 18% dochodu. Podatek ten jest pobierany od przychodu bez pomniejszania o koszty uzyskania przychodu i, jeśli występują, o składki społeczne. Dodatkowo nie dokonuje się pomniejszenia podatku o składkę zdrowotną do odliczenia.
Kwota graniczna 200 zł dotyczy tylko i wyłącznie pojedynczej umowy. Jeśli zatem w danym miesiącu podpisano między tym samym zleceniodawcą a zleceniobiorcą kilka pojedynczych umów na kwoty nieprzekraczające 200 zł nie podlegają one sumowaniu w jedną większą kwotę.

Należy także pamiętać, że świadczenie tej samej rodzajowo pracy, co określona w umowie o pracę, poza normalnym czasem pracy pracowników na podstawie umowy zlecenie jest kontynuowaniem stosunku pracy w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby pracownicy nie byli zainteresowani praca w godzinach nadliczbowych. Nie można zatem podpisać umowy zlecenie z własnym pracownikiem, w której to umowie zakres obowiązków (wykonywania prac) będzie tożsamy z zakresem obowiązków w umowie o pracę.

Co warto wiedzieć o zwolnieniu chorobowym mając umowę zlecenie

Co warto wiedzieć o zwolnieniu chorobowym mając umowę zlecenie

Wielu z Was zapewne zastanawia się jakie są konsekwencje zwolnienia chorobowego w sytuacji posiadania umowy zlecenia.
Prawdą jest, że umowa zlecenie a l4 wiąże się z szeregiem obostrzeń dla nas, jako zleceniobiorców.
Wyjaśnienia wymaga, że osoby, które zawarły umowę zlecenia, objęte są z mocy prawa obowiązkowym ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym i zdrowotnym. Co do ubezpieczenia chorobowego, jest ono dobrowolne. Dobrowolność w tym przypadku jest równoznaczna z samodzielnym decydowaniem przez zleceniobiorcę o chęci podlegania takiemu ubezpieczeniu.
Pamiętać należy, że przystąpienie do ubezpieczenia chorobowego następuje na wniosek zleceniobiorcy, który zleceniodawca zgłasza do ZUS.
Zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, osoba zatrudniona na podstawie umowy zlecenia nabywa prawo do zasiłku chorobowego po upływie 90 dni nieprzerwanego okresu ubezpieczenia. Warto wiedzieć, że do tego okresu zaliczane są okresy poprzedniego ubezpieczenia chorobowego pod warunkiem, że przerwa między nimi nie była dłuższa niż 30 dni, ewentualnie spowodowana była enumeratywnie wyliczonymi przyczynami, jak np. urlop wychowawczy.
Tym samym, po okresie wyczekiwania, tj. 90 dniach, w sytuacji długotrwałej choroby, ubezpieczyciel wypłaci nam zasiłek chorobowy.
Co w takim razie z wynagrodzeniem za krótsze okresy zachorowania?Co zatem dzieje się w momencie, gdy pracownik zatrudniony na umowę zlecenie przedstawi zleceniodawcy zwolnienie lekarskie?
Prawdą jest, że co do wynagrodzenia za okres choroby, wszystko uzależnione jest od jej postanowień.
Jeżeli zleceniobiorca w umowie zobowiązał się do wykonywania zlecenia w określonych dniach w konkretnym miejscu, to jego nieobecność z uwagi na chorobę powoduje automatycznie niewywiązanie się z umowy, a tym samym zleceniodawca ma prawo do obniżenia wynagrodzenia za ten okres. Jeżeli jednak umowa nie zawiera takich postanowień, lecz np. obostrzona jest określonymi terminami wykonania zlecenia, to bez znaczenia dla wysokości wynagrodzenia pozostaje fakt rzeczywistego wykonania umowy, jeśli zostanie ona zrealizowana w określonym w niej terminie.
Tym samym, co do zasady, nie ma obowiązku przedstawiania zleceniodawcy l4. Jest to oczywiście zaświadczenie usprawiedliwiające naszą nieobecność, jednakże w żaden sposób nie wypływa na wynagrodzenie, jak to ma miejsce w przypadku umowy o pracę. W przypadku choroby umówione w umowie zlecenia wynagrodzenie nie zostanie obniżone, a zwyczajnie nie będzie nam wypłacone przez zleceniodawcę za okres niedyspozycji, względnie, w przypadku porozumienia, zostanie obniżone za ten czas. Oczywiście w tym przypadku optymalnym rozwiązaniem jest zawieranie umów obejmujących klauzule o wynagrodzeniu za wykonane zlecenie w określonym terminie, bowiem w tym przypadku potencjalna niedyspozycja pozostanie bez wpływu na wysokość wynagrodzenia.
Tym samym warto upewnić się co do treści umowy, jeszcze przed jej podpisaniem.

Okres próbny to szansa

Okres próbny to szansa

Niektórzy kandydaci do pracy wzmiankę o okresie próbnym traktują jako element uniemożliwiający dalszą współpracę z daną firmą. A tymczasem umowa o pracę na okres próbny to powszechna praktyka, stosowana w wielu podmiotach działalności gospodarczej. Korzystają z niej zarówno duże, jak i małe przedsiębiorstwa. Jest to bowiem najlepszy sposób na dokonanie praktycznej oceny nowego podwładnego. Przykładowo niektórzy na przysłowiowym papierze wypadają doskonale, a ich życiorysy są wręcz wymarzone z perspektywy rekrutujących. Jednak gdy zaczynają pracę, szybko pojawiają się jakieś rysy. Może chodzić zarówno o brak umiejętności, którymi dana osoba chwaliła się w CV, ale także kwestie osobowościowe. Niektórzy zwyczajnie nie chcą lub nie mogą dopasować się do danego zespołu. Menadżer czy przełożony może próbować naprawić taką sytuację, ale jeżeli nie przyniesie to skutków, wówczas prawdopodobnie nowy pracownik będzie musiał odejść. Właśnie na takie okoliczności jest podpisywana umowa o pracę na okres próbny. Rozsądni ludzie widzą w nich jednak furtkę także dla siebie.

Po zakończeniu okresu próbnego decyzje odnośnie dalszej współpracy podejmują bowiem obie strony. A zatem także pracownik ma możliwość zrezygnowania z dalszego zatrudnienia. Jeszcze kilka lat temu takie stwierdzenie nie mieściło się w głowie, bezrobocie było znacznie wyższe i raczej nie dawało zbyt wielu alternatyw. Teraz jednak pracownicy są w znacznie lepszej sytuacji. Przede wszystkim mają więcej opcji do wyboru, a zatem nie musza wiązać się z pracodawcą, który nie spełnia ich oczekiwań. Kiedy kończy się okres próbny, można spokojnie odejść lub spróbować ponegocjować. Tak wyznaczony termin daje jednak wszystkim szanse na wzajemne poznanie się i podjęcie prób efektywnej współpracy. Nie zawsze się uda, ale nawet mimo rozstania obie strony na pewno po takim okresie będą o wiele mądrzejsze. Umowa o pracę na okres próbny nie powinna być zatem widziana wyłącznie jako minus. Jeżeli ktoś przykłada się do wypełniania obowiązków i naprawdę zależy mu na danym stanowisku, okres próbny powinien potraktować jako szansę zaprezentowania swoich kompetencji oraz wykazania się przed nowym szefem. Warto jednak pamiętać, że losy przyszłej współpracy często spoczywają także w rękach współpracowników. Zatem nie warto palić za sobą mostów, tym bardziej że współczesne firmy najczęściej działają na zasadzie realizowania projektów. Fundamentem ich sukcesu są zatem nie poszczególne jednostki, ale tworzone przez nie zespołu. Właśnie dlatego kompetencje interpersonalne oraz komunikacyjne są obecnie tak cenione. Pojawiają się nawet w ogłoszeniach o pracę. Niestety, wbrew własnemu przekonaniu, wiele osób nie posiada takich zdolności. Jest to po części pokłosie funkcjonowania współczesnego szkolnictwa, dla którego gra zespołowa nie jest jakoś szczególnie istotna. Wyścig szczurów trwa zatem od najmłodszych lat, przekłada się też na niechęć podejmowania pracy na okres próbny. Taki wysiłek może się jednak bardzo opłacać i być niesamowitą szansą.

Jakie umowy zawierać

Jakie umowy zawierać

Podjęcie pracy wiąże się nie tylko z możliwością dobrego zarobku oraz rozwoju swoich umiejętności. Znacznie więcej wymagań mają procedury formalne, gdy już się prace otrzymuje. Na początku kandydat nie ma łatwo, gdy musi wysyłać kilka, kilkanaście lub czasem nawet kilkadziesiąt CV, zanim otrzyma odpowiednią pracę. Po drodze napotyka na wiele rozmów kwalifikacyjnych, które również kryją za sobą spore trudności i wymagają, aby przedstawić swoją osobę w jak najlepszym świetle i to w taki sposób, aby pracodawca ocenił nas jako lepszego kandydata na dane stanowisko, a my mieli pracę pewną, która pozwoli nam się rozwinąć i nabyć odpowiednie umiejętności, a może zadomowić się w niej na dłużej i okaże się, że to my mamy np. predyspozycje kierownicze albo to my w przyszłości będziemy decydować o tym, który z potencjalnych kandydatów ostatecznie zostanie zatrudniony w naszej firmie i w jakim charakterze. Kolejna sprawa to także kwestia przyjemności, które pracodawca nam proponuje. Wraz z coraz wyższymi kwalifikacjami, które są wymagane na rynku, pracodawcy chcą bardziej dbać o takiego pracownika i zapewnić mu jak najlepsze warunki nie tylko do pracy, ale także i po niej. Wyjazdy integracyjne pozwalają utrzymać atmosferę w pracy, która jest niezbędna do uzyskania dobrych wyników. Dlatego tak ważne jest, aby pracodawca dbał nie tylko o zadowolenie pracownika w samej pracy, ale i poza nią. Ponadto dochodzą kwestie ubezpieczeń i szeroko pojętego socjalu. Ważna jest tutaj także znajomość przepisów kodeksu prawnego i cywilnego oraz wiedzieć czym charakteryzuje się dany typu umowy. Umowa o pracę, umowa o zlecenie oraz umowa o dzieło ma bowiem totalnie inne wymogi. Chociażby widzimy to przy analizie kwestii ubezpieczeń społecznych. Umowa o dzieło a zus wygląda inaczej niż umowa zlecenie. W przypadku umowy o dzieło nie jest się objętym ubezpieczeniem społecznym i zdrowotnym ani obowiązkowo i dobrowolnie. Chyba że zawarło się taką umowę z firmą, w której wykonuje się już pracę. Wtedy pracownikowi przysługuje ubezpieczenie społeczne, rentowe, emerytalne, chorobowe i wypadkowe. Dzieło ma w prawie całkiem inną definicję niż zlecenie. W przypadku zlecenie ubezpieczenie nie przysługuje studentowi lub uczniowi, który jeszcze nie ukończył 26 lat. Natomiast osobie, która wykonuje zlecenie dla firmy, w której jest zatrudniony przysługuje pakiet ubezpieczeń – wypadkowe, chorobowe, emerytalne, rentowe i zdrowotne. Wielu pracodawców lubi stosować tego typu rodzaje umów przy okazji cięcia kosztów. Ze względu na wysokie podatki, pracownik jest bowiem dużym kosztem. Dlatego możliwość nieubezpieczania studentów zdecydowanie odciąża część kosztów. Umowa o dzieło jest często stosowana w przypadku środowisk artystycznych czy naukowych. W ten sposób niejednokrotnie pracują na przykład dziennikarzy, którzy muszą napisać tekst do określonej gazety lub np. aktorzy, którzy podejmują jednorazowo pracę na planie zdjęciowym. Jest to rozwiązanie bardzo elastyczne, stąd daje dużo możliwości osobom, które chcą same ustalać swój grafik.

O pracy

O pracy

Praca to coś, co kiedyś musi podjąć każdy w życiu. Nie można przez cały czas brać pieniędzy od rodziców i kiedyś trzeba się usamodzielnić. Wtedy trzeba znaleźć pierwszą pracę. Na początku zapewne będzie to praca na umowę zlecenie lub umowę o dzieło. Rzadko podpisuje się od razu umowę o pracę. Zwłaszcza, gdy osoba jest młoda, uczy się lub studiuje. Wówczas ubezpieczenie pokrywa jej placówka, w której się uczy i nie ma potrzeby, aby pracodawca miał ten obowiązek. Przy umowie o dzieło i zlecenie dostaje się dzięki temu wyższą stawkę na rękę. Bo nie trzeba odprowadzać niektórych składek. W ten sposób zarabiamy więcej, a nic nie tracimy. Właśnie dlatego warto podejmować zatrudnienie jeszcze na studiach i w szkole. Nie ma wtedy parcia na umowę o pracę i zdobywamy potrzebne później doświadczenie. Dzięki temu później wkraczamy na rynek pracy z jakimiś informacjami w CV, a nie pustymi słowami obiecującymi nasze umiejętności. Jednak przy umowie zlecenie są zasady, których także trzeba przestrzegać. Nie polega to na tym, że przychodzimy wtedy kiedy mamy ochotę. W pracy zawsze układany jest grafik i trzeba się do niego dostosować. Oczywiście jest on układany w oparciu o naszą dyspozycyjność. Jeśli mamy zajęcia w piątek, informujemy o tym pracodawcę i on daje nam wtedy wolne. Dzięki temu można sprawić, ze godziny pracy będą elastyczne. Obowiązuje także minimalna stawka wynagrodzenia za godzinę. Nie warto zgadzać się w tej kwestii na ustępstwa. Pracodawcy często mówią na przykład kelnerom, że dostają niższą stawkę podstawową, ale przecież zwróci im się z napiwków. W świetle prawa nie ma to żadnego znaczenia. Jeśli dostajemy niższą kwotę niż najniższa pracodawca musi robić jakieś machlojki. Albo pracujemy na czarno, albo mamy wpisaną niższą liczbę przepracowanych godzin. Można się na tym nieźle przejechać. W przypadku problemów zawsze można się z pracy zwolnić. Umowa zlecenie – wypowiedzenie mamy tu prawo złożyć z wyprzedzeniem przewidzianym w umowie. Najczęściej jest to miesiąc, czasem więcej lub mniej. Wszystko zależy, od tego na jakie warunki się zgodziliśmy. Można zwolnić się w trybie natychmiastowym, gdy łamane są podstawowe prawa pracownika. Wtedy można to także zgłosić do inspekcji pracy, oni zajmą się tą sprawą, aby nikt później nie był już krzywdzony. Pamiętajmy, że przy umowie o pracę, pracodawca ma na koniec obowiązek wystawić świadectwo pracy. Może ono być wymagane w kolejnych miejscach zatrudnienia. Dlatego warto się o nie upominać, gdy firma zwleka z jego dostarczeniem. Jeśli chodzi o staże, to także warto je podejmować. Nawet te bezpłatne, zwłaszcza gdy obejmują obszarem coś, co nas interesuje. Dzięki temu będzie można później znaleźć pracę, bo mamy już jakieś doświadczenie w danej dziedzinie. Pracodawcy bardzo zwracają na to uwagę. Nikt nie chce pracownika, który nie będzie miał pojęcia o danym obszarze działalności. Mając do wyboru kogoś z doświadczeniem i bez, prawdopodobnie zawsze wygra ta osoba, która jest bardziej doświadczona. Smutne, ale prawdziwe.

Umowa o pracę na czas nieokreślony – wady i zalety

Umowa o pracę na czas nieokreślony - wady i zalety

Jedną z najbardziej pożądanych form zatrudnienia jest umowa o pracę na czas nieokreślony, szczególnie współcześnie, w obliczu niezwykle rozpowszechnionych umów zlecenie.
Umowa o pracę na czas nieokreślony ma liczne zalety dla pracownika który podpisał taką umowę ze swoim pracodawcą. Umowa taka gwarantuje pracownikowi największe poczucie bezpieczeństwa oraz stałość pracy. W porównaniu z tak zwanymi umowami śmieciowymi, czyli umowami zlecenie i umowami o dzieło, które często są wykorzystywane przez nieuczciwych pracodawców, pracownik jest zabezpieczony przed utratą pracy. Jest ona zawierana bezterminowo, więc nie wygasa ona po pewnym terminie, a jedyną opcją zwolnienia pracownika, który zawarł taką umowę jest podanie przez pracodawcę w wypowiedzeniu przyczyny rozwiązania umowy o pracę. Innymi gwarancjami tej formy zatrudnienia jest okres wypowiedzenia, w czasie którego pracodawca ma możliwość z zwolnienia pracownika z obowiązku pracy. Pracownicy na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony otrzymują także inne przywileje: gwarantowaną płacę minimalną, prawo do urlopu wypoczynkowego, zwolnienie na wypadek choroby, czy prawo do zasiłku dla bezrobotnych po przepracowaniu minimum 12 miesięcy. W takim rodzaju umowy o pracę pracownik zobowiązuje się do osobistego świadczenia pracy na rzecz pracodawcy, w miejscu i czasie określonym w umowie przez pracodawcę, a pracodawca zobowiązuje się do zapłaty uzgodnionego wynagrodzenia. W wyniku niezwykle wygórowanych obciążeń podatkowych, w Polsce pracownicy niezbyt chętnie zawierają umowy o pracę, a tym bardziej umowy o pracę na czas nieokreślony, zastępując je wcześniej wspomnianymi umowami o dzieło lub umowami zlecenie. Chociaż te rodzaje umów również mają swoje miejsce na rynku pracy w Polsce, są one często nadużywane w celu uniknięcia wysokich kosztów. O ile umowy o pracę na czas określony lub na okres próbny są nierzadko w Polsce zawierane, o tyle umowy na czas nieokreślony już nie. Z punktu widzenia pracodawcy, umowa o pracę na czas nieokreślony może stanowić dla nich zagrożenie. Sam okres wypowiedzenia jest dość długi, bo w zależności od stażu pracownika stanowi on od dwóch tygodni do trzech miesięcy. Kolejnym zagrożeniem jest konieczność podania uzasadnionych przyczyn przy wypowiedzeniu. Jednakże taka forma zatrudnienia ma też swoje zalety nie tylko dla pracownika: pozwala pracodawcy na budowę więzi z wyjątkowo cenionymi pracownikami oraz stanowi zachętę dla ludzi ceniących sobie bezpieczeństwo finansowe i stabilność pracy ponad wynagrodzenie. Pozwala to pracodawcy uzyskać przewagę na rynku pracy, bez proponowania wyższej pensji kandydatom.
Podsumowując, umowa o pracę na czas nieokreślony jest z punkty widzenia pracownika najlepszą formą zatrudnienia, szczególnie jeśli ceni sobie bezpieczeństwo i stabilność pracy. Taki rodzaj umowy może być szczególnie kuszący dla osób posiadających na swoim utrzymaniu rodzinę. Dla pracodawcy jest to najbardziej zobowiązująca forma umowy o pracę, lecz warto ją zaproponować wyjątkowo cenionym pracownikom.

UMOWA ZLECENIE A SKŁADKI, JAK TO NAPRAWDĘ JEST

UMOWA ZLECENIE A SKŁADKI, JAK TO NAPRAWDĘ JEST

Podejmując pracę każdy zwraca uwagę na rodzaj umowy jaką może nam zaoferować przyszły pracodawca, lecz niestety nie zawsze może to być jak większość woli umowa o pracę. Każdemu przyszłemu pracownikowi oprócz wynagrodzenia zależy na takiej umowie, aby mógł odprowadzać składki. Ale jak wcześniej wspomniano nie zawsze otrzymamy umowę o pracę, może to być umowa o dzieło lub zlecenie. W tym artykule zajmiemy się kwestią umowy zlecenie. A konkretnie taki temat jak umowa zlecenie- składki, gdyż każdego nurtuje pytanie jak to wygląda będąc na tej umowie i czy są te składki odprowadzane. Na pewno umowa zlecenie to mniej praw i przywilejów ale za to duża elastyczność, co dla niektórych wypada korzystniej. Jedno trzeba pamiętać że umowa ta jest umową cywilnoprawną, oznacza to że zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego, a nie jak w przypadku umowy o pracę, Kodeksu pracy. Dla pracodawcy natomiast umowa zlecenie to niższy koszt, wynagrodzenie nie musi być wypłacane co miesiąc, zlecenie może być wykonane przez osobę trzecią no i umowa ta niekoniecznie musi być odpłatna. W takiej umowie na pewno musi być określenie stron umowy, opis zlecenia oraz określenie zakresu współpracy, termin i wynagrodzenie, odpowiedzialność. Po krótkim objaśnieniu co to jest ta umowa, przejdźmy do meritum naszego tematu co ze składkami? Umowa zlecenie stanowi podstawę do ubezpieczenia zdrowotnego, regularne opłacanie składek z czasem sprawia że nabywamy prawo do świadczeń finansowych ze środków publicznych. Czyli doraźną pomoc lekarską, zabiegi, operacje czy po prostu wizyty u specjalistów. Jeśli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne zleceniodawca zgłaszając pracownika, jest zobowiązany wypełnić druk ZUS ZZA. Do obowiązków zatrudnionego natomiast należy również odejmowanie odpowiedniej sumy od wynagrodzenia zleceniodawcy i przekazywanie jej na konto ZUS, razem z innymi składkami. Jeśli chodzi o wymiar opłaty to wynosi ona 9% wysokości dochodu, jest taki sam jak w przypadku umowy o pracę. Obowiązek opłacania tych składek nie występuje gdy zleceniobiorca jest uczniem lub studentem i nie ukończył 26 lat, lub jeśli prowadzi własną działalność gospodarczą. W zasadzie umowa zlecenia właściwie zawsze pociąga za sobą obowiązek opłacania składek zdrowotnych. Tak więc regularne opłacanie składek daje prawo do korzystania ze świadczeń opieki zdrowotnej, wymieniamy tu opiekę nad kobietą w ciąży, rehabilitacja czy leki. Jeżeli chodzi o ubezpieczenie emerytalne to od dochodów z tytułu umowy zlecenia odprowadza się składki na ubezpieczenie, rentowe, wypadkowe i ubezpieczenie emerytalne co jest obowiązkowe. Chociaż praca na tej umowie nie wlicza się w żaden sposób do stażu pracy to bierze się pod uwagę czas kiedy dana osoba była zleceniobiorcą i opłacania składki emerytalnej. Tak właśnie wygląda to od strony prawnej, jeżeli chodzi o kwestię odprowadzania poszczególnych składek na ubezpieczenie i innych. Można stwierdzić że nie wygląda to tak źle, ale na pewno tracimy na tym, że mamy mniej przywilejów, za to elastyczny czas wykonania danego zlecenia. Tak więc temat „umowa zlecenie – składki” został wyjaśniony.