Koszty pracownicze

Koszty pracownicze

Praca jest słowem magicznym. Bez pracy ludzkiej nie mielibyśmy całego dorobku ludzkości i nie moglibyśmy rozwijać się dalej. Wiele osób zauważa wyższość pracy umysłowej nad fizyczną. W końcu, jeśli ktoś coś fizycznie wykona, to musiał mieć swą pracę wymyśloną przez umysł ludzki. Tak samo pamiętać należy o tym, że tak jak dla pracownika ważna jest odpowiednia praca, tak i dla pracodawcy ważny jest ten pracownik. Wraz z rozwojem ludzkości – zarówno pod względem technologicznym, ale i globalizacji, która umożliwia na łatwiejsze kontakty z całkiem różnymi ludźmi z różnych zakątków świata, człowiek potrafi coraz więcej, ma coraz wyższe kwalifikacje i musi coraz rzetelniej wczuwać się w gusta i zapotrzebowanie społeczeństw na całym świecie. Zadaniem pracodawcy jest więc zapewnić mu jak najlepsze warunki do pracy i jak najlepiej skonstruować umowę w taki sposób, aby pracownik mógł przedstawiać swoją wizję przez długi czas i realizować ją, stale podnosząc swoje kompetencje. Kompetentny pracownik oznacza duże zalety dla firmy, bo dzięki niemu nauczą się kompani w pracy, ale i osoby wyżej postawione. Dużo mówi się współcześnie o wyzysku, o głodowych niekiedy pensjach dla przedstawicieli wielu zawodów, choć mało kto zauważa także rolę, jaką odgrywa w tym państwo. Przedsiębiorca również musi wyłożyć sporo na stół, a obok samej pensji na czysto, którą proponuje pracownikowi, musi przecież zapłacić wcześniej wiele podatków, które często wiążą się z bardzo wysokimi kosztami. To jak te koszta się kształtują i co musi opłacić, a czego nie pracownikowi, zależy od rodzaju umowy. Inaczej będzie to w przypadku umowy o pracę, inaczej w przypadku umowy zlecenie, a jeszcze inaczej w przypadku umowy o dzieło.
Koszty pracodawcy – umowa o pracę: Tutaj na wynagrodzenie dla pracownika składają się zarobki brutto, ale także składki ZUS. Do ubezpieczeń, które pracodawca musi pokryć pracownikowi należą ubezpieczenie rentowe, chorobowe, emerytalne, wypadkowe i zdrowotne. Do tego dochodzi Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Część składek jest pokrywanych przez pracodawcę, a część musi pokryć sam pracownik. Koszty związane z zatrudnianiem na umowę o pracę wzrastają także w związku z regularnym wzrostem płacy minimalnej. Inaczej wygląda to w przypadku umowy zlecenie, gdzie procedury są mniej skomplikowane. Jeżeli taka umowa jest jedynym źródłem utrzymania, a pracownik nie jest studentem bądź ukończył już 26. rok życia, to obowiązują go takie same zasady otrzymywania wynagrodzenia jak w przypadku umowy o pracę. W przypadku osoby, która jest także zatrudniona w innej firmie lub studenta, który nie ukończył 26 lat, pracodawca nie jest zobligowany do płacenia ubezpieczeń pracowniczych. Najłatwiej wygląda jednak kwestia opłacania umowy zlecenie. Tutaj nie ma bowiem wymogu opłacania ubezpieczeń społecznych w ogóle, więc jedyne koszty dla pracodawcy w takim przypadku wiążą się z wynagrodzeniem brutto. Jedynym wyjątkiem jest wykonywanie umowy o dzieło na rzecz własnego pracodawcy.

Trzeba się rozliczyć

Trzeba się rozliczyć

Gdy szukamy pracy, nie da się ukryć, że obok takiej, która spełni nasze wymagania i będziemy kompetentni do jej wykonania, poszukujemy też możliwości wysokiego zarobku. Polska nie należy do krajów o szczególnie wysokich płacach, stąd wielu rodaków próbuje swoich sił za granicą. Polacy stanowią jedną z największych diaspor poza granicami kraju. To właśnie Polacy są największą mniejszością narodową w Wielkiej Brytanii, Norwegii czy Islandii. W dodatku rozliczanie podatków i inne kwestie urzędowe są zazwyczaj znacznie łatwiejszą i przyjemniejszą kwestią. W Polsce jest z tym trudniej, zwłaszcza że pobieranie podatku zależy od rodzaju umowy, którą podpisało się z pracodawcą. Inaczej wygląda to w przypadku umowy o pracę, a inaczej w przypadku umów cywilnoprawnych, bo takimi formami są umowa zlecenie i umowa o dzieło. Trzeba pamiętać o podatku zryczałtowanym, który wchodzi w rachubę przy rozliczaniu tego typu umów. Ten typ podatku musi zostać opłacony, gdy zatrudniona osoba nie jest dotychczasowym pracownikiem płatnika, a więc pracodawcy, a
kwota należności w umowie nie jest wyższa niż 200 złotych. Od takiego wynagrodzenia płatnik zobowiązany jest pobrać podatek w wysokości 18%. Jeżeli kwota jest wyższa niż 200 złotych, to wtedy należy pobrać zaliczkę na podatek dochodowy. Ta forma podatku dotyczy także osoby fizycznej, która jest zatrudniona już u pracodawcy. Aby dokładniej dowiedzieć się, w jaki sposób działa rozliczenie podatków dochodowych należy wyszukać w wyszukiwarkach internetowych hasła takie jak: umowa zlecenie – pit, umowa o dzieło – pit, umowa o pracę – pit, umowa zlecenie – podatek, umowa o dzieło – podatek, umowa o pracę – podatek, płacenie zusu, jak się rozliczyć i inne, podobne hasła. Jest jeszcze dużo czasu, ponieważ rok podatkowy wciąż trwa, a z fiskusem rozliczamy się na przełomie kwietnia i maja. Nie będzie więc problemu poczekać nieco z rozliczeniami. Wiele osób, które podjęło się umowy zleceń z niecierpliwością będzie zapewne oczekiwać także zwrotu podatku. Zwłaszcza dotyczy to studentów. Studenci mogą otrzymać całkiem niemałe sumy zwrotu i to nie tylko w przypadkach braku przekroczenia kwoty wolnej od podatku. Sami pracodawcy również lubią zatrudniać studentów na takie formy umowy, gdyż zdecydowanie odciąży to ich od płacenia niebagatelnych kosztów, które z roku na rok są coraz wyższe. Z pewnością niskie, a zwłaszcza prostsze podatki ułatwiłyby rozliczanie się z fiskusem, a także pozwoliłoby na większe możliwości dla firm, a także wyższe realne płace dla pracowników. Państwa zbiurokratyzowane nie są bowiem receptą na wysoką jakość życia na dłuższą metę oraz stawanie się konkurencyjne dla bogatszych. Stawiać należy bowiem na jakość, a nie na ilość. Dzisiaj w debatach publicznych coraz częściej pojawiają się inne kwestie związane ze zmniejszaniem biurokracji, np. prywatyzacja przynajmniej poszczególnych sektorów służby zdrowia czy oświaty. Poszczególne rozwiązania funkcjonują w końcu w niektórych miejscach na świecie i poziom życia jest tam całkiem wysoki.

Różnica między umową o dzieło a zleceniem

Różnica między umową o dzieło a zleceniem

Chyba większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że na wykonanie danej czynności i zarobienie pieniędzy jest konieczne zawarcie umowy. Umowa zlecenie a umowa o dzieło nieco się różnią. Przede wszystkim ta pierwsza dotyczy czynności wykonywanych przez osobę podejmującą się zlecenia. Zleceniobiorca musi podpisać umowę, w której jest określone zobowiązanie do należytego wykonania czynności. I tak naprawdę nie bierze odpowiedzialności za ostateczny efekt wykonanej pracy, dlatego zleceniodawca nie może zbyt oponować przy zapłacie. W końcu praktycznie w tym typie umowy nie istnieje hasło „reklamacja”. Umowa o dzieło dotyczy bardziej rzeczy, którą zleceniobiorca wykonuje. Może to być napisanie wiersza, artykułu do popularnego miesięcznika kobiecego lub wykonanie mebli kuchennych. W tym przypadku zleceniodawca ma szerokie uprawnienia w zakresie reklamacji, ponieważ w umowie jest określone co mu przysługuje. Obydwie umowy różnią się składkami i przysługującymi w ich ramach świadczeniami. Jeżeli jest mowa o umowie o dzieło to wykonawca zostaje pozbawiony takich świadczeń jak ubezpieczenie emerytalne, chorobowe, rentowe, wypadkowe i zdrowotne, więc nie opłaca żadnych składek. W umowie zleceniu zleceniobiorca podlega obowiązkowemu oskładkowaniu, dlatego też należy odprowadzić podstawowe składki. Oczywiście każdemu będzie odpowiadać co innego. I jeden typ umowy jest korzystny, i drugi, ale zarazem obydwa mają swoje wady. Z tego powodu warto się zastanowić przed podpisaniem umowy co jest dla nas bardziej korzystne. Wiadomo wszem i wobec, że temat pieniędzy powraca do nas jak bumerang zarówno w mediach, jak i w prywatnych rozmowach, dlatego tematyka umów też nie jest obca Polakom. Na pewno z okazji różnych świąt przy rodzinnym stole można dowiedzieć się wielu ciekawych historii z nimi związanych. W końcu wiele osób porusza temat zarobków, a także wyzysku osób pracujących w różnych branżach. Warto przysłuchać się temu co mówią najbliżsi, aby samemu nie popełnić błędu związanego z zawarciem niekorzystnej umowy. Każdy z nas interesuje się pieniędzmi, lecz nie wszyscy mamy pojęcie jak najkorzystniej podpisać umowę. Z tego powodu czasami po prostu warto zainwestować w doradztwo osób znających się na swoim fachu. Jedną z tych grup zawodowych są prawnicy, którzy powinni znać się na umowach. Konsultacja w sprawie zawieranej umowy może odbyć się także w gabinecie notariusza, którego zadaniem jest sporządzanie różnych dokumentów i przechowywanie ich. Taka osoba z pewnością wie, co powinna zawierać prawidłowo skonstruowana umowa, aby w przyszłości zleceniobiorca nie miał problemów z wywiązaniem się z umowy. Szczególnie ma to znaczenie, gdy wykonujemy niesamowicie odpowiedzialną pracę, za którą są stosunkowo wysokie jak na polską rzeczywistość zarobki. Wiadomo, że nie każdy zleceniodawca jest uczciwy, więc warto chuchać na zimne i po prostu zabezpieczyć się przed ewentualnym oszustwem. A konsultacja z prawnikiem, bądź notariuszem nie jest aż tak horrendalnie droga jak mogłoby się to wydawać.

Czy umowa zlecenie wlicza się do stażu

Czy umowa zlecenie wlicza się do stażu

Czy umowa zlecenie wlicza się do stażu pracy? Pytanie to jest często spotykane na forach. Jest masa ludzi, którzy właśnie mają takie umowy. Pracodawcy są chętni na zawiązywanie takich umów, ponieważ generują one dużo mniejsze koszty podatkowe dla firmy.
Ludzie szukają odpowiedzi na pytanie powyżej, ponieważ staż pracy uprawnia ich do posiadania dłuższego urlopu (normalnie jest to 20 dni, po przepracowaniu 10 lat jest to 26 dni).
Staż pracy to łączna ilość czasu przepracowane na umowie o pracę, czy innych typach umów.
Umowa o zlecenie jest korzystna dla przedsiębiorcy również z tego powodu iż pracownikowi nie przysługują dni wolne. Umowa ta ma wiele plusów jak i też minusów.
Przede wszystkim jest łatwa w zawieraniu.
Jeżeli w umowie nie jest określona data zakończenia umowy, może ona zostać rozwiązana z dnia na dzień. Zleceniodawca może rozwiązać umowę bez podania przyczyny, a jedynie musi oddać pieniądze, które zleceniobiorca zdążył zainwestować w wykonanie zlecenia.
Pracownik może też ubiegać się o urlop wychowawczy, czy świadczenie przedemerytalne. Ważną sprawą też jest fakt, że w przypadku rozwiązania umowy i posiadania statusu osoby bezrobotnej może ubiegać się o zasiłek.
W przypadku kiedy pracujemy jedynie na umowie zlecenie i jest to nasze jedyne źródło dochodu, wtedy jesteśmy zobligowani do odprowadzenia składek do ZUS’u, natomiast nie ma obowiązku odprowadzania składek chorobowych.
Mimo tego, że nasza umowa jest opodatkowana w podobny sposób jak normalna umowa o pracę, nie może ona być wliczana do stażu pracy, chociaż jest jeden warunek który musi spełniać taka praca, aby było to możliwe:
Jeżeli praca wykonywana na umowie zlecenie jest wykonywana pod stałym nadzorem zleceniodawcy, jest wtedy możliwość aby została uznana za umowę o pracę.
To co wlicza nam się do stażu pracy też jest uwarunkowane tym, czego oczekujemy po osiągnięciu danej ilości lat stażu. Jeżeli na przykład chodzi nam o dni urlopu to tutaj wliczają się:
Lata nauki
Okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych
Urlop bezpłatny
Dni przepracowane na umowie zlecenie wliczają się więc do wysokości naszej emerytury
Różnic między umową a pracę, a tą na zlecenie jest wiele.
Brak ustalonego miejsca wykonywania pracy, jest ono dowolnie ustalone przez dwie strony zawierające umowę.
Brak ustalonego czasu pracy, zleceniobiorca może dowolnie dysponować swoim czasem tak, aby tylko zdążyć z oddaniem zlecenia na termin wyszczególniony w umowie.
Brak podporządkowania zleceniodawcy. Dla niego zlecenie ma zostać wykonane a on nie może wydawać nam ścisłych poleceń w jaki sposób mamy pracować.
Mimo wiele „za”, ludzie nie mają zaufania do tego typu rozwiązań. Wolą pracę na normalnej umowie, na etacie, wiedząc jakiego wynagrodzenia miesięcznego mogą się spodziewać, na jak długo jeszcze mają swoją aktualną umowę i mają do dyspozycji swoje dwadzieścia, lub więcej dni urlopu. Umowy takie są atrakcyjne w kręgach studenckich, bo to oni są zwolnieni z podatku, a do tego taka praca „od czasu do czasu” pasuje im najbardziej.

Czasem warto zmienić pracę

Czasem warto zmienić pracę

Wychowałeś się na wsi i tam spędziłeś całe dzieciństwo. Pomagałeś rodzicom w pracy na roli. Musisz przyznać, że to niewdzięczne zajęcie, bo pracy jest sporo, a dochód z tego niewielki. Poza tym wtedy nie było jeszcze tylu maszyn, więc wszystko należało robić ręcznie lub z pomocą zwierząt gospodarczych. Najcięższym okresem były żniwa. Ręczne koszenie zbóż dawało nieźle w kość. Do tego zboże trzeba było powiązać w snopki, a potem zwieźć za pomocą wozu do stodoły. Na końcu trzeba było poddać je młóceniu. Dopiero z takiego wyłuskanego ziarna można było zrobić mąkę na chleb.

Praca fizyczna, do tego upał i pot, który spływał po całym ciele, to był wysiłek ponad ludzkie siły. Jednak nie było innego wyjścia, bez zboża i słomy gospodarstwo nie mogłoby normalnie funkcjonować. Równie ważne były wykopki, bo one zapewniały ziemniaki, buraki i inne warzywa, niezbędne do przetrwania zimy. Tobie co prawda podobała się praca na roli, lecz nie wiązałeś z nią swojej przyszłości. Gdy dorosłeś, postanowiłeś wyprowadzić się z rodzinnej wioski. Zamieszkałeś u wujka w mieście i miałeś nadzieję, że szybko znajdziesz pracę. Rzeczywistość okazała się trudniejsza, niż myślałeś.

Udało Ci się złapać pracę magazyniera, lecz nie otrzymałeś stałej umowy. Byłeś zatrudniony nielegalnie, bo tak było wygodniej pracodawcy. Ty jednak nie protestowałeś, bo były Ci potrzebne pieniądze na życie. Poza tym wujek nie mógł Cię ciągle utrzymywać. Musiałeś zacząć dokładać się do rachunków. Pracodawca wypłacał Ci pensję co do złotówki, więc byłeś zadowolony i nie narzekałeś. Przepracowałeś w tym miejscu dwa lata, a potem zacząłeś rozglądać się za czymś nowym. Zdałeś sobie sprawę, że w razie jakiejkolwiek choroby, sam będziesz musiał opłacić pobyt w szpitalu czy wizytę u lekarza.

Kolejna praca dotyczyła pilnowania obiektów. Zostałeś stróżem i pracowałeś w systemie zmianowym. Szef podpisał z Tobą umowę zlecenie. Ty jako pracownik miałeś świadczyć usługi ochroniarskie, a on musiał Ci za to zapłacić. Może to nie było idealne rozwiązanie, ale człowiek w Twojej sytuacji nie może zbytnio wybrzydzać. Przynajmniej miałeś ubezpieczenie zdrowotne i wyższą pensję, a to już coś. Przepracowałeś tam ponad dziesięć lat i byłeś w miarę zadowolony. Nie wziąłeś jednak pod uwagę, że umowa zlecenie a emerytura to dwie odrębne sprawy. Taka umowa nie gwarantuje Ci na starość emerytury. Postanowiłeś to zmienić i znaleźć pracę, w której otrzymasz normalną umowę i która będzie liczyć się do emerytury.

Po dosyć długich poszukiwaniach udało Ci się zatrudnić jako portier. Twoim miejscem pracy była uczelnia. Otrzymałeś także umowę, która Ci w pełni odpowiadała. W końcu miałeś prawo do urlopu, chorobowego, bezpłatnych badań lekarskich czy odszkodowania po wypadku. Na nowym stanowisku przepracowałeś ponad 25 lat. Bardzo zżyłeś się z kadrą nauczycielską i polubiłeś młodzież. Poza tym założyłeś rodzinę i nie wyobrażałeś sobie powrotu na wieś. Czasem tylko odwiedzałeś rodziców i rodzeństwo przy okazji świąt czy rodzinnych uroczystości. Chciałeś pokazać dzieciom, gdzie się wychowałeś.

Jak zaplanować naszą przyszłość

Jak zaplanować naszą przyszłość

Życie służy nam po to, aby się nim cieszyć. Przede wszystkim największą moc dla nas mają sukcesy – zarówno te zawodowe, jak i osobiste. Nie tylko jednak takie kwestie jak założenie rodziny czy awans w pracy powodują zadowolenie. Koncert ulubionego artysty czy podróż do wymarzonego kraju to wydarzenia, które chcemy pamiętać po latach i wracamy do nich ze wspaniałymi wspomnieniami. Żeby jednak mieć możliwość realizować swoje pasje i dojść do takich ważnych dla nas momentów, trzeba zdobyć na to pieniądze i ustabilizować swoją sytuację życiową. A na to pracujemy już od najmłodszych lat. Spore znaczenie ma wychowanie. Wartości przekazane przez rodziców zdecydowanie wpływają na to, jaką drogę obierzemy w przyszłości, a także jakimi ludźmi będziemy. Czy chętnie współpracujemy z innymi, czy też raczej się dystansujemy od innych i jesteśmy indywidualistami. Czy mamy umysł analityczny, czy jednak bardziej kreatywny. Czy bardziej podchodzą nam nauki ścisłe, czy jednak humanistyczne. Oczywiście sami rodzice to nie wszystko, ale są też inne autorytety jak nauczyciele w szkole, którzy próbują naprowadzić nas na drogę, która może nam przynieść większe możliwości w przyszłości. My także powinniśmy odkryć przez ten czas swój talent. Ważne, że jest nasze zaangażowanie i zdobywanie coraz większych wiedzy, uczestnictwo w jak największej ilości wydarzeń pozwalających na ich poprawę. Ponadto, pojawia się okres dojrzewania, kiedy to nasze przemyślenia na temat życia krystalizują się i zaczynamy powoli być niezależni od naszych rodziców, bo sami doświadczamy dorosłego życia. Wtedy są ostatnie momenty, żeby wyznaczyć swoją drogę w życiu. Oczywiście nie jest wykluczone, że później nie możemy czegoś zmieniać i ulepszać, ale będzie trudniej zdobywać kolejne fundamenty. W końcu to wiek dojrzewania jest dobrym momentem na podjęcie swojej pierwszej pracy zarobkowej. Spora część młodzieży szuka szczęścia za granicą, głównie w takich krajach jak Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Norwegia, Szwecja, Stany Zjednoczone czy Kanada, gdzie poziom życia jest znacznie wyższy i trzeba się przy okazji zmierzyć z poważnym wyzwaniem, jakim jest odnalezienie się w obcej kulturze. Praca to także czas na radzenie sobie z problemami, które za niedługo staną się codziennością, takie jak np. dokładna analiza umowy i świadomość swoich praw pracowniczych. Wielu studentów i uczniów zatrudnianych jest na umowę zlecenie, gdyż generuje ona dla pracodawcy znacznie niższe koszta. Warto zauważać jak wygląda umowa zlecenie a ubezpieczenie, którego nie trzeba opłacać studentowi. Nie jest to jednak złe rozwiązanie dla samego studenta lub ucznia, który dzięki temu może otrzymać więcej pieniędzy na rękę. Umowa zlecenie zresztą często dotyczy typowo dorywczych prac, które oscylują w granicach albo niewiele powyżej pensji minimalnej. Niemniej jednak zacząć jakoś trzeba. Młodzież nie ma łatwo, wchodząc na rynek pracy bez posiadania wybitnych zdolności. Jednak doświadczenie, które wyniesiemy w przypadku pozornie wstydliwych prac, może się okazać cennym doświadczeniem w naszej przyszłej karierze.

Brak perspektyw – umowa zlecenie

Brak perspektyw - umowa zlecenie

W dzisiejszych czasach każdemu zależy na stabilnej pracy, pełnym etacie i stałym wynagrodzeniu czy ewentualnie podwyżkach. Niestety większość pracodawców preferuje zawieranie z pracownikami umów zlecenie. Rozumiem, rzecz jasna, studentów. Im odpowiada taki stan rzeczy, mają czas na naukę, jak i na pracę, a również zarabiają więcej, ponieważ nie mają odprowadzanych wszystkich składek. Niestety „śmieciowe” umowy trafiają się też ludziom nie uczącym się, utrzymującym siebie czy rodzinę. W takim wypadki ciężko o jakieś szersze perspektywy na przyszłość. Umowa przeważnie jest przedłużana z miesiąca na miesiąc, boisz się, czy nie zostaniesz nagle bez pracy i bez pieniędzy. Pracując w banku dowiedziałam się też, jak są traktowani klienci z umową zlecenie. Są to klienci „gorszego sortu”. Z taką umową raczej kredytu nie dostaniesz, możesz wziąć sobie co najwyżej telewizor na raty, a i z tym ciężko. Natomiast jeśli trafi się komuś umowa zlecenie na czas nieokreślony, to prawdziwy cud. Dla banku jest to rzadkość, żeby ktoś miał taką umowę, a i wtedy wymagają zaświadczeń od pracodawcy i wielu innych dokumentów, bo nie wierzą w to, co widzą. O ile świat byłby lepszy, a ludzie bardziej pewnie siebie i swoich wyborów, gdyby dostali umowę na czas nieokreślony i nie musieli martwić się o swoje być albo nie być. Spotykałam ludzi, którzy wstydzili się tego, że mają umowę „śmieciową”. Tego, że mając X lat i dwoje dzieci na utrzymaniu, nie mają stabilnej pracy i nie mogą być pewni, że zapewnią swoim potomkom dobry byt. A gdyby tak każdemu pracownikowi w końcu dać umowę na czas nieokreślony? Pozwoliłoby to w jakiś sposób zainwestować w przyszłość, planować ją, żyć spokojnie i nie przynosić złości z pracy do domu. Czy nie każdy z nas chciałby żyć godnie, nie bać się o przyszłość i być traktowany jak człowiek z prawami? Na to juz każdy może odpowiedzieć sam, chociaż wydaje mi się, że odpowiedź będzie tylko jedna. Czy nie każdy chciałby mieć własny kąt, który później może przekazać swoim dzieciom? O kredycie hipotecznym na umowie zlecenie można sobie pomarzyć. No, chyba że będziesz wnioskować z kimś, kto ma umowę o pracę na czas nieokreślony i zarabia pięć razy więcej niż Ty. Ale w tej sytuacji wątpię w to, że znajdzie się taka osoba, która jest chętna zostać współkredytobiorcą. Oczywiście, mieszkanie na kredyt nie jest twoje, ale w końcu będzie. Lepiej płacić do banku 1500zł raty i czekać na swoje M2 niż płacić komuś tyle samo za wynajem, aby ten mógł spłacić swój kredyt i cieszyć się własnym kątem. Ale co może taki malutki człowiek z umową zlecenie na miesiąc? Nic. Może jedynie bać się o przyszłość i wydawać pieniądze bez sensu na wynajem, a i tak może się zdarzyć tak, że nagle pracodawca nas zwolni, bo oczywiście ma takie prawo i zostaniemy bez pracy i bez dachu nad głową. Obudzi się w końcu z ręką w nocniku i zrozumie, że na takiej umowie nie ma żadnych praw. Nie daj Boże zachoruj albo zajdź w ciążę! Możesz się pożegnać z pracą, nikogo nie interesuje to, że akurat w tym momencie życia pieniądze są dla Ciebie ważne bardziej niż kiedykolwiek. Podsumować można to jednym zdaniem: człowiek na umowie zlecenie jest człowiekiem bez praw.

Ciąża a różne sposoby zatrudnienia

Ciąża a różne sposoby zatrudnienia

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu zarabianiem pieniędzy zajmowali się głównie mężczyźni. Kobiety zaś zostawały w domu, opiekowały się dziećmi i prowadziły gospodarstwo. Teraz czasy się nieco zmieniły i również panie są zmuszone podjąć jakieś zatrudnienie. Oczywiście niektóre z nich wolą taki układ. Spełniają się zawodowo, są niezależne i w pełni samowystarczalne. Jednak dla części kobiet taka sytuacja jest niesatysfakcjonująca. Wolą one poświęcić się dzieciom, ich wychowaniem i nawiązywaniem z nimi silnej więzi. Chodząc do pracy nie mają zbyt wiele wolnego czasu, aby zatroszczyć się o dom, codziennie szykować ciepłe posiłki czy zająć się pieczeniem ciast. Kobiety obawiają się, że gdy one lub ich podopieczni zachorują, przy umowie na zlecenie czy o dzieło nie będą mogły pójść na płatne zwolnienie lekarskie, nie dostaną też urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego, gdy ponownie zajdą w ciążę. Rzeczywiście, wszelkie udogodnienia socjalne nie przysługują w przypadku zawarcia tego rodzaju umów. Jest jednak na to doskonałe rozwiązanie. Zatrudniając się w jakiejś firmie panie powinny dążyć do tego, by podpisać z pracodawcą umowę o pracę na czas nieokreślony. Niestety tego rodzaju angaż w dzisiejszych czasach jest bardzo ciężki do zdobycia. Spróbujmy sobie odpowiedzieć, jak wygląda umowa zlecenie a ciąża. Otóż nie ma w takim przypadku żadnych gwarancji prawnych na ewentualne urlopy macierzyńskie, wychowawcze, płatne zwolnienia lekarskie czy inne udogodnienia socjalne. Umowa o pracę, zwłaszcza na czas nieokreślony, daje największe bezpieczeństwo pod tym względem. W przypadku długotrwałej choroby można skorzystać nawet z półrocznego l4 (w niektórych przypadkach i dziewięciomiesięcznego). Gdy ten czas przeminie, a chory nie zdołał wyleczyć się w pełni i nie nabrał jeszcze sił do pracy, może wypisać wniosek do Zakładu Ubezpieczeń Socjalnych o przyznanie mu tak zwanego zasiłku rehabilitacyjnego na poratowanie zdrowia. Takie świadczenie przyznawane jest po odbyciu badania z lekarzem orzecznikiem i stwierdzenia przez niego, że wystawienie zasiłku jest zasadne. Oczywiście umowa o pracę ma niezaprzeczalne plusy, jednak nie wszyscy ludzie chcą decydować się na zarabianie pieniędzy na etacie. Łączy się to z koniecznością codziennego stawiania się o określonej godzinie do pracy, a także z przebywaniem w środowisku ludzi, których nie zawsze darzy się sympatią. Doskonałym rozwiązaniem w takim przypadku jest podjęcie próby założenia własnego biznesu. Daje to większą swobodę w podejmowaniu różnych decyzji. Sami sobie jesteśmy wtedy sterem, żeglarzem i okrętem. W przypadku jednoosobowej działalności zarabiamy tylko na siebie, nie musimy płaszczyć się przed nielubianym szefem, nie ma też zagrożenia ulegnięcia mobbingowi. Sami decydujemy, w którym momencie zrobimy sobie wolne i przez ile godzin będziemy chcieli w danym okresie pracować. Jeśli podejmiemy się wykonywania pracy zdalnej, możemy w czasie ciąży wyjechać nawet na Hawaje i stamtąd zarabiać pieniądze. Dla wielu to układ doskonały.

Czy umowa zlecenie liczy się do stażu pracy?

Czy umowa zlecenie liczy się do stażu pracy?

Dzisiejszy rynek pracy, zmusza nie tylko pracodawców ale też pracowników do dużej elastyczności. Dziś, pracujemy nie tylko na etacie ale też w oparciu o inne formy, zaczerpnięte z kodeksu cywilnego, takie jak umowa zlecenie, umowa o dzieło czy umowa o współpracę. Chociaż w sensie faktycznym zleceniobiorcy często wykonują pracę niewiele różniącą się od pracy etatowych pracowników, nadal pozostaje kilka cech, które odróżniają stosunek pracy od umowy cywilnoprawnej. Podstawową różnicą a jednocześnie powodem, dla którego pracodawcy tak często wybierają umowę zlecenie jest brak ograniczenia czasowego na jaki umowa zlecenie może być zawarta. Nie ma obowiązku podpisania umowy na czas nieokreślony po kodeksowych 33 miesiącach, nie ma okresów wypowiedzenia, ani konieczności podawania powodu, przez który współpraca zostaje zakończona.

W związku z powyższym, pojawia się więc coraz liczniejsza grupa ludzi, którzy posiadają bogate doświadczenie zawodowe, mogą poszczycić się dużą wiedzą w danej dziedzinie, jednak mają problem z udokumentowaniem tego faktu. Lata spędzone na umowach zlecenie, procentują umiejętnościami jednak jak je udowodnić? Świadectwo zakończenia umowy zlecenie- niestety nie istnieje.

Świadectwo pracy – umowa zlecenie

Chociaż umowa zlecenie daje swobodę działania, zarówno pracodawcy jak i pracownikowi – co do zasady można ją rozwiązać ze skutkiem natychmiastowym, pod warunkiem, że w umowie nie zastrzeżono inaczej; jej minusem jest fakt, że w dalszym ciągu przez wielu traktowana jest jako coś gorszego. Zresztą sam ustawodawca tak potraktował wszystkie umowy cywilnoprawne.

Umowa zlecenie nie liczy się do stażu pracy, to znaczy w jednostkach administracji publicznej okres pracy na umowę zlecenie nie jest brany pod uwagę przy obliczaniu dodatku stażowego.
Również przy wyliczaniu lat pracy niezbędnych do nabycia prawa do wyższego wymiaru urlopu czyli 26 dni w ciągu roku, praca na umowę zlecenie nie jest wliczana.
Ciężko udokumentować okres pracy na umowę zlecenie czy umowę o dzieło, ponieważ umowę taką można w każdej chwili wypowiedzieć, a wiec czas na jaki umowa została zawarta i określony na umowie może nie odpowiadać rzeczywistemu okresowi wykonywania pracy. Ponieważ po zakończeniu okresu trwania umowy nie ma obowiązku (ani praktyki) wydawania świadectwa pracy, warto- zwłaszcza przy dłuższych umowach postarać się o zaświadczenie czy też list rekomendujący, na których będzie wyszczególnione czym zleceniobiorca dokładnie się zajmował, jakie czynności wchodziły w zakres wykonania zlecenia oraz o ile zaświadczenie takie wydawane jest już po zakończeniu pracy: jaki okres obejmowała rzeczona umowa. Ułatwi to potencjalnemu kandydatowi do pracy przedstawienie się pracodawcy.

Świadectwo pracy jest formą typową dla stosunku pracy, jeśli więc byłoby wydane mogła by zajść wątpliwość czy aby na pewno stosunek łączący obie strony był stosunkiem cywilnoprawnym, czy może stosunkiem pracy cechującym się podporządkowaniem jednej strony. Chociażby z tego powodu niemożliwe jest wydanie świadectwa pracy po zakończonej umowie zlecenie.

Umowa zlecenie a zwolnienie lekarskie

Umowa zlecenie a zwolnienie lekarskie

Wiele osób, w szczególności młodych pracowników, którzy od niedawna obecni są na rynku pracy, zatrudnianych jest na podstawie tzw. umów śmieciowych – umów zlecenie lub umów o dzieło. Warto wiedzieć, jak ma się do siebie umowa zlecenie a zwolnienie lekarskie, by wiedzieć, jakie są prawa, jakie przysługują tak zatrudnionej osobie.
Należy zacząć od podkreślenia faktu, że osoba, która podpisze umowę zlecenie, w momencie podpisania umowy podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, rentowemu, emerytalnemu oraz, ewentualnie, wypadkowemu. Warto pamiętać jednak, że ubezpieczeniu chorobowemu, na podstawie którego wypłacany jest chorobowy zasiłek, osoba podlegająca pod umowę zlecenie podlega jedynie dobrowolnie. Do takiego dobrowolnego ubezpieczenia na wypadek choroby osoba zatrudniona na takich zasadach przystępuje na swój wniosek. Podlega takiemu ubezpieczeniu aż do momentu, którego data wskazana jest we wniosku. Ubezpieczenie obejmuje zleceniobiorcę od momentu, w którym taki wniosek zostaje złożony.
W momencie, gdy pracownik podlega dobrowolnemu ubezpieczeniu chorobowemu, posiada on prawo do zasiłku po stu osiemdziesięciu dniach (jest to tak zwany okres wyczekiwania). Do okresu takiego ubezpieczenia dodane zostają również poprzednie okresy, gdy pracownik był objęty ubezpieczeniem chorobowym – niezależnie od tego, czy był objęty obowiązkowo, czy dobrowolnie. Jedynym warunkiem jest to, by przerwa w ubezpieczeniu nie trwała dłużej niż trzydzieści dni.
Niektóre osoby mają prawo do zasiłku chorobowego już od pierwszego dnia objęcia ubezpieczeniem chorobowym. Nie muszą one wtedy przeczekać okresu wyczekiwania. Osobami takimi są absolwenci szkół lub szkół wyższych, którzy przystąpili do ubezpieczenia chorobowego w przeciągu dziewięćdziesięciu dni od momentu ukończenia szkoły lub uzyskania dyplomu absolwenta studiów wyższych oraz osoby, których niezdolność do wykonywania pracy spowodowana została przez wypadek, który wydarzył się w drodze do pracy lub z pracy.
Zwolnienie od lekarza nazywane potocznie jest L4 – źródłem tego skrótu jest dawne oznaczenie wypełnianego przez lekarza formularza, który poświadczał o chorobie pracownika. Zwolnienie lekarskie przysługuje osobie zatrudnionej na umowie zleceniu jedynie w przypadku, gdy ta umowa została zgłoszona do ZUS. Co to znaczy? Przysługuje w takim razie wtedy, gdy nie jest się uczniem lub studentem poniżej dwudziestego szóstego roku życia. Przysługuje też osobom, które nie są zatrudnione nigdzie indziej lub pracują, ale z drugiej umowy nie zarabiają dostatecznie wysokiej kwoty. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaci zasiłek w momencie, gdy wykazane zostanie, że osoba ubiegająca się o zasiłek opłacała przynajmniej przez trzy miesiące składki na ubezpieczenie na wypadek choroby. Składki te są dobrowolne.
Wysokość zasiłku chorobowego przysługuje pracownikowi w wysokości osiemdziesięciu procent podstawy wymiaru. Jeśli osoba przebywała w szpitalu, to procent spada – do siedemdziesięciu procent podstawy. Zasiłek ten może przysługiwać w wysokości stu procent podstawy wymiaru w przypadku, gdy moment braku zdolności do pracy przybada na okres ciąży lub jeżeli osoba brała udział w obowiązkowych badaniach lekarskich dla dawców.